Odtwarzanie Pauza
Wczytywanie
Tło
X
Wspomnienia + dodaj wspomnienie
W pięć miesiecy po śmierci Mamy
Joanna Lazur
Czasem chciałabym pomyśleć, Pomarzyć przez chwilę, Coś rozważyć, Czasami coś przeyśleć, Zatrzymać w miejscu czas, Wspomnięć te chwile, Wziać swoje życie w garść, Co w moim życiu było miłe, Pokonać ogromny strach, By z życia radosć brać, Wziąć szybki wymach, By znów móc grać, Nadać sensistnienia, Zobaczyć przyszłe pokolenia.
Zgłoś SPAM
Kondolencje dla męża Andrzeja
Alina z Poznania

"Ślady na piasku" We śnie szedłem brzegiem morza z Panem oglądając na ekranie nieba całą przeszłość mego życia. Po każdym z minionych dni zostawały na piasku dwa ślady mój i Pana. Czasem jednak widziałem tylko jeden ślad odciśnięty w najcięższych dniach mego życia. I rzekłem: “Panie postanowiłem iść zawsze z Tobą przyrzekłeś być zawsze ze mną; czemu zatem zostawiłeś mnie samego wtedy, gdy mi było tak ciężko?” Odrzekł Pan: “Wiesz synu, że Cię kocham i nigdy Cię nie opuściłem. W te dni, gdy widziałeś jeden tylko ślad ja niosłem Ciebie na moich ramionach.” anonim

Zgłoś SPAM
01-02-2016
Anna Dominiak (Bałdyga)
Minęło już tyle dni i ciągle tak trudno uwierzyć, że już nigdy się nie spotkamy. Nie porozmawiamy. Poznałyśmy się z Aldoną pierwszego dnia egzaminów wstępnych na naszą kochaną geografię. Na egzaminie pisemnym usiadłyśmy obok siebie. Miałyśmy aż 3 pierwsze litery w nazwisku takie same, więc nie mogło być inaczej. Ktoś powie, że to przypadek, a ja, że jednak przeznaczenie. Przez pierwszy rok byłyśmy prawie jak papużki nierozłączki. Razem wyjeżdżałyśmy na wszelkie możliwe wyjazdy z koła naukowego, razem się uczyłyśmy w pobliskim parku, przeżywałyśmy pierwsze studenckie sympatie i rozczarowania. Aż w końcu Aldona zakochała się w Andrzeju. Bożenka mi ostatnio przypomniała, że właśnie jadąc w Sudety Aldona zapytała Andrzeja, czy słusznie Jej się wydaje, że lubi Ją bardziej od innych. Cała Aldona. Potem były praktyki w Olecku. Mieszkaliśmy razem w pokoju: Aldona, Bożenka, ja i oczywiście Andrzej, który dbał o nas wszystkie. Pamiętam jakieś wspólne śniadania, obiad w restauracji, gdzie oczywiście Andrzej pogonił kelnera za brudny talerz. A w sierpniu poszli oboje razem ze mną na akademicką pielgrzymkę do Częstochowy. Gdy po drugim roku wybrałyśmy inne specjalizacje, naszego wspólnego czasu było coraz mniej. Jak dziś się zastanawiam to trudno mi zrozumieć dlaczego nasze drogi się rozeszły. Nigdy nie było najmniejszego nieporozumienia między nami, tylko zrozumienie i taka zupełna akceptacja. Po prostu każda z nas zajęła się swoją pracą, swoim życiem, ale zawsze Aldona była i będzie dla mnie bardzo bliską osobą. Miałam ostatnio nadzieję, że może spotkamy się na naszym spotkaniu absolwentów. Teraz ju ż wiem, że wtedy właśnie byłą już w szpitalu. Jakże prawdziwe są te słowa "kochajcie ludzi, tak szybko odchodzą". Ciągle odkładamy coś na później i nagle się okazuje, że już jest za późno. Już nie zdążymy. A to bardzo boli. Bóg zabiera najlepszych do siebie. Wiem, że Ona jest już szczęśliwa, ale dla tych co zostają, to spotkanie w innym życiu wydaje się bardzo odległe i na razie nie koi bólu.
Zgłoś SPAM
3 stycznia 2016 r.
Andrzej Lazur
Pewność niepewności. Dziękuję Ci za to że niedomówionego nie domawiałaś, niedokończonego nie kończyłaś, nieudowodnionego nie udowadniałaś, dziekuję Ci za to że byłaś pewna że niepewna, że wierzyłaś w możliwe niemożliwe, że wiedziałaś na religii co dalej, i łza Ci stanęła w gardle jak pestka, za to że będąc taką jaką byłaś, nie mówiąc, powiedziałaś mi tyle o Bogu. ksiądz Jan Twardowski 1973, 1980 - zmodyfikowane dnia 02.01.2016 r. przez Andrzej Lazur
Zgłoś SPAM
30.12.2015
Beata Kowalczyk-Kozłowska
Ks. Jan Twardowski pisał: „Coś się spotkało, a potem odeszło, coś było razem, by biec w różne strony, Szczęście, co nagle rozdarło się w środku, chociaż żegnając - kocha się najmocniej” Żegnamy dzisiaj Panią Aldonę Bałazińską-Lazur, Dyrektora I Liceum Ogólnokształcącego z Oddziałami Integracyjnymi w Warszawie, naszego Dyrektora, przede wszystkim jednak naszą koleżankę. Dla wielu z nas była jednak kimś więcej niż tylko koleżanką. Pani Dyrektor dała się poznać jako osoba o pogodnym usposobieniu – zawsze uśmiechnięta, życzliwa i optymistycznie nastawiona do świata i ludzi. Była osobą, która dopytywała o nasze troski, kłopoty, zdrowie i kiedy tylko mogła, pomagała. Pomagała nie tylko nauczycielom, pomagała też uczniom, dla których była nie tylko Dyrektorem I LO, ale również nauczycielem. Z Żoliborską Jedynką” związała swoje losy w 1999 roku. Przez wiele lat uczyła geografii, od 2008 roku zarządzała tą dużą placówką. Zarządzała w sposób demokratyczny, słuchała naszych uwag, sugestii i próśb. Liczyła się z uwagami każdego z nas. Każdy mógł wejść do jej gabinetu bez uprzedzenia i porozmawiać. Codziennie witała nas swoim szczerym, ciepłym uśmiechem i życzliwym spojrzeniem. Nasze rady pedagogiczne trwały długo, bo to nie Pani Dyrektor była tam najważniejsza, najważniejszy był drugi człowiek - każdy mógł się wypowiedzieć, nikt z nas nie bał się zgłaszać swoich pomysłów, uwag, czy wniosków. Ostatni rok pracy był dla Pani Dyrektor bardzo trudny. Ten rok można podsumować słowami: „Per aspera ad astra” - Przez ciernie do gwiazd – jak często mawiała. Radziła sobie z kłopotami, tak jak potrafiła najlepiej. Nigdy się nie skarżyła na swoje zdrowie, nie miała czasu chorować, praca stanowiła sens jej życia. Odeszła od nas, w biegu, prosto ze swojego gabinetu, ufamy jednak, że do lepszego świata. Osierociła nas pozostawiając w naszych sercach zwyczajny ludzki smutek. „Żoliborska Jedynka” bez Pani Dyrektor Aldony Bałazińskiej-Lazur nie będzie już taka sama. To wiemy wszyscy. Szanowni Państwo, pamiętajmy jednak, że „Nie umiera ten, kto trwa w sercach i pamięci naszej”. Kochana Pani Dyrektor, zawsze będziemy o Pani pamiętać. Zapewne każdy z nas chciałby Aldonie jeszcze cos powiedzieć, o coś poprosić, za coś przeprosić. Róbmy to, będziemy wysłuchani. Panie, „Daj nam wiarę, że to ma sens, że nie trzeba żałować przyjaciół, że gdziekolwiek są – dobrze im jest, bo są z nami, choć w innej postaci, i przekonaj, że tak ma być, że po głosach tych wciąż drży powietrze, że odeszli po to , by żyć, i tym razem będą żyć wiecznie! „ Społeczność Żoliborskiej Jedynki
Zgłoś SPAM
+ dodaj wspomnienie

Aldona Agata Bałazińska-Lazur

* 03.12.1964

+ 21.12.2015

Miejsce pochówku:
Warszawa, Cmentarz Bródnowski kwatera 11D rząd 4 miejsce 19
woj. mazowieckie

O niej

Msza święta o łaskę nieba dla śp. Aldony odbędzie się w Kościele Św. Stanisława Kostki - w Sanktuarium Diecezjalnym bł. x. Jerzego Popiełuszki w Warszawie ul. Hozjusza 2 (Plac Wilsona) - 21 grudnia 2017 r. (czwartek) o godzinie 18.00 - w drugą rocznicę śmierci.

W dniu 21.05.2017 r. odbyła się msza święta w 18 miesięcznicę śmierci Aldony.

Filmy ze mszy świętej za duszę śp. Aldony Bałazińskiej-Lazur - Dyrektor Żoliborskiej Jedynki - w Sanktuarium Diecezjalnym bł. x. Jerzego Popiełuszki w Warszawie przy ul. Hozjusza 2 w dniu 30.12.2015r.:

 

I.  Pożegnanie Aldony w imieniu Żoliborskiej Oświaty przez dyrektor SP nr 68     

https://youtu.be/WGCb1rgNdUA

II. Pożegnanie Aldony przez Lidera Uczniowskiego Klubu Sportowego Żoliborz  

https://youtu.be/eaHi7deOcGU

III.  Modlitwa proboszcza i wiernych za duszę śp. Aldony  

https://youtu.be/FVt8JEDaSCM

IV.   Wynoszenie wieńców i wiązanek z kościoła

https://youtu.be/1MSWNHgJXWU

V.  Wyprowadzenie trumny z ciałem śp. Aldony z kościoła

https://youtu.be/l1dUuYmmEvI

VI.  Ostatnie pożegnanie śp. Aldony przez księdza Marcina na cmentarzu 

https://youtu.be/BOvylsbeeog

 

Film z udziałem dyrektor - Aldony Bałazińskiej-Lazur z Balu Studniówkowego Żoliborskiej Jedynki :

w dniu 24.01.2014 r. w Radisson Blu Sobieski https://www.youtube.com/watch?v=2sgMDGunAGg< /p>

 

Mama Aldony - Marianna Krystyna Bałazińska - do roku 1997 była nauczycielem geografii z blisko 40-letnim stażem zawodowym w Szkole Podstawowej przy XXXV Liceum Ogólnokształcącym im. B. Prusa na Saskiej Kępie.  Ukończyła Policealne Studium Zawodowe, gdzie uczył ją pedagog i filozof prof. Tadeusz Kotarbiński. Krystyna Bałazińska skończyła wyższe studia zawodowe - nauczanie geografii i była nauczycielem z powołania; wychowała i przekazała wiedzę wielu pokoleniom młodzieży z Pragi Południe, a głównie Saskiej Kępy. Znana i ceniona była za organizowanie dla dzieci i młodzieży sobotnich wycieczek po Warszawie i okolicach.  


Aldona Bałazińska-Lazur pochodziła z Grochowa i ukończyła: Szkołę Podstawową nr 71 im. Marii Bohuszewiczówny w Warszawie w 1979, uzyskując Nagrodę Patrona - Srebrną Tarczę (patrz piąte zdjęcie); Instytut Francuski w Warszawie 1982;     XIX L. O. im. Powstańców Warszawy w Warszawie przy ul. Zbaraskiej, 1983; Uniwersytet Warszawski im. Józefa Piłsudskiego w Warszawie - Wydział Geografii i Studiów Regionalnych 1988, przy czym pracę magisterską napisała pod kierunkiem prof. dr hab. Eweliny Kantowicz i dotyczyła osadnictwa w regionie Rhone-Alpes we Francji; kurs sióstr pogotowia PCK w Studium Wojskowym Uniwersytetu Warszawskiego 1987; Szkołę Główną Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie - studia podyplomowe Ochrona i kształtowanie środowiska 2001; kurs kwalifikacyjny dla kadry kierowniczej Zarządzanie oświatą w Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli w Warszawie. 

Akademię Przywództwa Liderów Oświaty
 w Warszawie (I pilotażowa edycja), zorganizowaną przez Instytut Psychologii Biznesu oraz Fundację Kronenberga Citi Handlowy i Humanites - Sztuka Wychowania, skończyła w 2012 r.  Przez ostatnie lata zawodowe stosowała maksymę "ABY DYREKTOR BYŁ LIDEREM A NIE ADMINISTRATOREM", co nie zostało docenione i nie znalazło zrozumienia u przełożonych. W przedwojennym gmachu Liceum przy ul. Felińskiego oprócz Żoliborskiej Jedynki znajdują się: Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna oraz Dzielnicowe Biuro Finansów Oświaty oraz kilka szkół prywatnych. W jednej ze szkół mentorem była Róża Paderewska, wnuczka Ignacego Jana Paderewskiego.  Do Żoliborskiej Jedynki chodziło coraz więcej młodzieży z różnymi dysfunkcjami (obecnie ponad 30 orzeczeń).  I L.O. w Warszawie to jedna z największych szkół ponadgimnazjalnych w Warszawie, nie będąca zespołem szkół (ponad 26 oddziałów). Jako gospodarz obiektu Dyrektor Aldona zarządzała całą nieruchomością, w tym olbrzymią i nowoczesną halą sportową. Dyrektor dbała, aby szkoła zarabiała sama na siebie poprzez prowadzenie pozabudżetowej działaności gospodarczej.  Od kilku lat do Liceum miał miejsce największy w Warszawie nabór do klas pierwszych po  8-9 oddziałów. 

Praktyka dydaktyczna: w L. O. nr XXXIII im. M. Kopernika w Warszawie ul. Bema 76 u prof. P. Pęśko 1986;      nauczyciel geografii w Szkole Podstawowej nr 68 im. Artura Oppmana przy ul. Or-Ota 5 w Warszawie 1988-99; gdzie w roku 1995 otrzymała nagrodę dyrektora szkoły;
nauczyciel geografii w I Liceum Ogólnokształcącym z Oddziałami Integracyjnymi im. Bolesława Limanowskiego przy ul. Felińskiego 15 w Warszawie 1999-2015; 
wicedyrektor, a następnie p.o. dyrektora i dyrektor I Liceum Ogólnokształcącego (tzw. Żoliborskiej Jedynki) w latach 2008-15; w 2011 roku otrzymała Nagrodę Burmistrza dzielnicy Żoliborz m. st. Warszawy za duże osiągnięcia w pracy zawodowej. 
Egzaminator maturalny PKE przy MKO od 2001r. i OKE w Warszawie od 2004 r. nr uprawnień 736400051 oraz weryfikator od 2006 r. i lider grupy warszawskiej egzaminatorów; członek Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej dla Nauczycieli przy MEN w Warszawie w latach 1995-98; wykładowca Szkoły Głównej Biznesu w Warszawie 2001-2006; autor kilku recenzji podręczników, w tym dra R.Domachowskiego i E.Szulc-Dąbrowieckiej pt."Człowiek i jego działaność" część 2 zakres rozszerzony do L.O., Wydawnictwo Edukacyjne Żak 2006. 

Wspaniały wychowawca, pedagog i nauczyciel (zdobyta w 2013 r. nagroda: Liman - Złote Usta); zawsze pomagajacy dzieciom, młodzieży, rodzicom i nauczycielom; niezwykle wrażliwa, życzliwa i radosna osoba, niosąca pomoc i reagująca na problemy dzieci niepełnosprawnych; sprawująca mecenat nad sportowcami: strzelcami, piłkarzami, siatkarzami, pięcioboistami i pływakami (vide ostatnie zdjęcie); przyjaciel emerytów i rencistów (użyczanie sal dla Uniwersytetu Trzeciego Wieku i organizowanie tanich obiadów);  bezpartyjny państwowiec, ceniący słowa:        Bóg, Honor i Ojczyzna;  w dniu 5 września 2015 r. gościła w murach szkoły przyszłą Senator RP panią Annę Marię Anders - córkę generała Władysława Andresa - dowódcy II Korpusu Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie (zdjęcie nr 39), członek Koła NSZZ "Solidarność" przy I L.O. i od 1998 r. Polskiego Towarzystawa Geograficznego.  Za czasów dyrektror Aldony Żoliborska Jedynka podjęła współpracę między innymi z Polską Orkiestrą Sinfonia Iuventus - Orkiestrą Młodych Talentów oraz Szkołą Wyższą Przymierza Rodzin w Warszawie. 
Dyrektor Aldona niesłychaną wagę przywiązywała do oficjalnych wystąpień i akademii, gdzie często cytowała łacińskie maksymy i odwoływała się do zdarzeń z histrorii Polski (zdjęcia nr 36, 37 i 38). Ustawicznie  się szkoliła i dbała, aby szkolili się jej współpracownicy i podwładni. Realizując przedsięwzięcia czy projekty potrafiła zjednać sobie dużą grupę pracowników i nauczycieli. Jasno stawiała zadania, rozliczała z ich wykonania, sprawiedliwie oceniając i nagradzając, przy czym była osobą niesłychanie skromną i uczciwą. Jak w każdej grupie pracowniczej, tak i tu, znalazło się kilku malkontentów, frustratów i pieniaczy, dla których "rozróba" była celem samym w sobie. Ostatnio grupa ta została wyalienowana przez zdecydowaną większość kadry dydaktycznej. W ostatnim roku życia Aldona praktycznie pracowała na dwóch etatach, przy czym jeden pełniła społecznie. Pracy poświęcała się bezgranicznie, a dobro uczących się dzieci i młodzieży było dla niej najważniejsze. Stanowczo reagowała na wszelkie przypadki nadużycia stanowiska przez podległych jej nauczycieli i pracowników. Potrafiła i nie bała się zawiesić w obowiązkach służbowych "nauczyciela", który jest zwieszony przez wiele miesięcy od grudnia 2014 r., wtedy gdy należało tak postąpić dla dobra zagrożonej młodzieży. 

Prywatnie: Aldona była wspaniałą żoną i kochającą mamą naszych córek: Aleksandry, Magdaleny i Joanny, przywiązującą dużą wagę do ich wykształcenia. Niesłychanie dbała o rośliny w naszym ogrodzie na wielkim tarasie i z pietyzmem poprawiała wystrój naszego mieszkania, w tym szczególnie dużej kuchni. Aldona znała w stopniu komunikatywnym język francuski i język rosyjski, a także łacinę, której uczyła się w klasie humanistycznej w Liceum. Mało kto wie, że żona pięknie grała na akordeonie (64 basy) i potrafiła zagrać ze słuchu każdą melodię. Śpiewała w szkolnym chórze.  W młodości zdała egzamin do szkoły muzycznej, jednak sytuacja rodzinna zmusiła ją do rezygnacji z takich planów.  Urlopy lubiła spędzać w polskich górach, nad polskim wybrzeżem Morza Bałtyckiego czy w Borach Tucholskich. Urlopy były krótkie, ale bardzo intensywne.  W roku 2012 z okazji naszych "srebrnych godów" zabrała mnie na wspaniałą wycieczkę przez Dyneburg, Psków do Petersburga, Carskiego Sioła i Peterhofu, a potem do Polskiego Cmentarza Wojennego w Miednoje pod Twerem, Moskwy, Smoleńska (w tym lotnisko Sewiernyj), do Polskiego Cmentarza Wojennego w Katyniu, przez Kowno do Warszawy. W lipcu 2014 r. z córkami podziwialiśmy Zamek Książ, Góry Sowie i Wałbrzyskie ze słynnymi komplekasami Riese i Osówka, Skalne Miasto   w Adsprachu, Pragę i o rok wcześniej niż inni "Złoty pociąg". Najbradziej Aldona lubiła zaszyć się w ciszy, z dala od cywilizacji, w ulubionej "leśniczówce" w pięknym lesie sosnowo-świerkowym w Wielonku nad Jeziorem Koronowskim pośród największych w Polsce stanowisk czapli siwej i innego niezwykle rzadkiego ptactwa.


Msza żałobna odbyła się dnia 30.12.2015 r.
o godz 12.00 w Kościele Św. Stanisława Kostki ul. Hozjusza 2   w Warszawie. Mszę świętą za duszę śp. Aldony Bałazińskiej-Lazur odprawił Proboszcz - Ksiądz Kanonik dr Marcin Brzeziński, ks. Dariusz Kuczyński oraz ks. Marcin Piotrowski (dwaj ostatni to byli nauczyciele religii w I LO). Pismo Święte czytał Piotr Bałaziński (lat 16). We mszy św. brali udział między innymi: rodzina, koleżanki i koledzy, znajomi; wicedyrektorzy, nauczyciele, pracownicy niepedagogiczni oraz młodzież I Liceum Ogólnokształcącego z Oddz.Integracyjnymi im. B. Limanowskiego w Warszawie, niepełnosprawni i pełnosprawni absolwenci Żoliborskiej Jedynki, w tym kilku na wózkach inwalidzkich; uczniowie i młodzież z żoliborskich szkół oraz kilkanaście pocztów sztandarowych z opiekunami pocztów; absolwenci i sportowcy żoliborskich szkół; przedstawiciele Prezydenta m. st. Warszawy w osobach: Wicedyrektora Biura Edukacji m. st. Warszawy oraz Naczelnika Wydziału Szkół Ponadgimnazjalnych i Kształcenia Ustawicznego Biura Edukacji m. st. Warszawy; Przewodniczący Rady Dzielnicy Żoliborz m. st. Warszawy; Radni Rady Dzielnicy Żoliborz m. st. Warszawy, obecni i poprzedni Burmistrzowie i Wiceburmistrzowie Zarządu Dzielnicy Żoliborz m. st. Warszawy; pracownicy i naczelnicy Wydziałów Urzędu Dzielnicy Żoliborz, asysta honorowa Komendanta Straży Miejskiej  m. st. Warszawy; dyrektorzy przedszkoli, szkół podstawowych, gimnazjów, szkół ponadgimnazjalnych i innych jednostek edukacyjnych z Żoliborza; koleżanki i koledzy z klasy Magdy oraz koleżanki i koledzy z klasy Asi z wychowawcami oraz Aleksandry; przyjaciele - profesorowie Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Rzeszowskiego, delegacja Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej "Górczewska", absolwenci i przyjaciele z Wydziału Geografii i Studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego - w liczbie kilkudzisięciu i inni.  Łącznie pożegnało śp. Dyrektor Aldonę ponad tysiąc osób, a w pobliskich kwiaciarniach na Żoliborzu zabrakło czerwonych róż...


O godzinie 13.30 nastapiło wyprowadzenie ciała na Cmentarz Bródnowski od Bramy Głównej przy ul. Św. Wincentego - kondukt żałobny udał się z miejsca obok kościoła drewnianego, aleją wzdłuż muru w okolice kościoła murowanego, a następnie na kwaterę 11D rząd 4 miejsce 19 (300 metrów od bramy głównej i 100 m od kościoła murowanego) - miejsce spoczynku śp. Aldony (vide filmy). W czerwcu 2016 r. został wymurowany owalny grobowiec z szarego, szwedzkiego granitu.


W imieniu śp. Aldony Bałazińskiej-Lazur oraz Rodziny  bardzo dziekuję za uczestniczenie w uroczystościach żałobnych i modlitwę  - mąż z córkami i Rodzicami.

Miejsce pochówku:
Warszawa, Cmentarz Bródnowski kwatera 11D rząd 4 miejsce 19, woj. mazowieckie
Miejsce pochówku
Kliknij, aby aktywować mapę

Cmentarz: Bródnowski ul. Wincentego

Kwatera: 11 D

Wgraj zdjęcie
Zdjęcie miejsca pochówku
brak
Pamiętamy:
+ dopisz się do listy
Bożena Makulska-Dąbkowska
HALINA FIDOS
Ksawery Trębicki
Magdalena Lendzion
Joanna Papis
Paulina Tarnogórska
Paulina Tarnogirsja
Monika Pakuzewska
Michał Tomala
Barbara Tomala
Józef Lazur
Marianna Lazur
Joanna Lazur
Maryla Sawa-Szeliga
Maria Rożko-Makowska
zobacz wszystkie
stronę odwiedziło: 21022 osoby
Zamknij Strona KuPamięci wykorzystuje pliki cookie ("ciasteczka") w celu zapewnienia dostępu do treści (więcej informacji).
Zmiana ustawień dotyczących przechowywania ciasteczek możliwa jest bezpośrednio z poziomu Twojej przeglądarki.